Archive for the ‘Archiwa ze Słodkich Słów’ Category

Tłusty czwartek

Thursday, February 7th, 2002

Niekwestionowanym bohaterem dzisiejszego dnia jest… pączek. Słodki, pełen marmolady i dżemu, w tłusty czwartek smakuje inaczej niż zwykle. Trójmiejscy cukiernicy przygotowywali się do dnia łasuchów już od kilku tygodni.

Liczyli, ile pączków trzeba usmażyć, by dla wszystkich wystarczyło. Ile produktów zakupić, by potem wyczarować z nich smakowite ciastka. Wreszcie, jakie nadzienie zastosować, by zaspokoiło gusta najwybredniejszych nawet smakoszy.
- W ubiegłym roku sprzedaliśmy w tłusty czwartek ponad 50 tysięcy pączków – powiedział nam Grzegorz Pellowski, gdański mistrz cukierniczy. – W tym roku zamierzamy upiec jeszcze więcej, m.in. pączki ze śliwką i pastą twarogową. Będą też ciastka z niespodzianką.
Dobry pączek powinien być wyrośnięty, pomarszczony i ładnie wysmażony, o złocistej barwie. Takie cudo ma, w zależności od nadzienia, od 280 do 350 kalorii. Dzisiaj mało kto jednak będzie o tym pamiętał.
- Zrobimy prawdopodobnie 20 tysięcy pączków – mówił Zbigniew Kaliszczak, mistrz cukierniczy. – Ktoś musi to zjeść.

Autor artykułu: (wit, sr)

Kontrolne mecze pomorskich drużyn

Thursday, February 7th, 2002

Wczoraj była środa, dlatego pomorscy piłkarze nie próżnowali. Rozegrali kolejną serię gier sparingowych. Skutecznością błysnęła drugoligowa Arka Gdynia, która zaaplikowała swoim rywalom z Kartuz aż pięć goli.

Arka – Cartusia 5:1
Bramki: dla Arki – Dariusz Ulanowski, Adam Merchut (karny), Daniel Laskowski 2 i Krzysztof Kołaczyk; dla Cartusii – Tomasz Borkowski (wolny).
Skład Arki: Szyszko – Smarzyński, Serocki, Wódkiewicz – Radoń, Ulanowski, Wilk, Mikołajczak, Kalkowski – Burlikowski, Kułyk oraz Stanik, Kowalski, Merchut, Chyła, Hartman, Murawski, Stencel, Kozłowski, Godlewski, Laskowski i Kołaczyk.
Mecz rozegrano na boisku gdyńskiej Checzy. Zaczęło się dość niespodziewanie, gdyż po mocnym uderzeniu Tomasza Borkowskiego z rzutu wolnego, z około 30 metrów, piłka przełamała ręce Andrzejowi Szyszce i wpadła do siatki.
- Andrzej nie może robić takich błędów – ocenił interwencję swojego golkipera trener Arki, Marek Kusto.
Gdynianie wzięli się jednak ostro do pracy i mecz stał się bardzo ciekawy. Nadmieńmy od razu, że do szybkiego tempa dołączyła również Cartusia. Jeszcze przed przerwą wyrównał Dariusz Ulanowski. W drugiej połowie Kusto zupełnie przemeblował skład. Poziom gry wyraźnie spadł, ale – o dziwo – padło więcej goli. Gospodarze wykorzystali bezlitośnie fakt opadnięcia gości z sił.
- Szybka gra w pierwszej połowie dała się we znaki przeciwnikowi – ocenił zadowolony ze skuteczności drużyny trener Kusto.
W Arce zabrakło wczoraj kontuzjowanych – Dariusza Fornalaka i Tomasza Szuflity. Zagrał za to Maciej Kalkowski, a także jeden zupełnie nowy zawodnik – Adrian Mikołajczak, lewonożny pomocnik z rezerw wronieckiej Amiki. Wczoraj wypadł bardzo przyzwoicie, lecz czy zostanie w Gdyni na dłużej, jeszcze nie wiadomo.

Drwęca – Chojniczanka 3:0
Piłkarze trzecioligowej Chojniczanki przebywają na zgrupowaniu w Nowym Mieście Lubawskim. Wczoraj rozegrali tam pierwszy sparing z miejscową IV-ligową Drwęcą. Grano 3×30 minut i chojniczanie przegrali 0:3.
Skład Chojniczanki: Rybarczyk – Czuk, Tobolski, B. Nartowski, Kokosiński – Buława, Hamlet, Stopa, Kozłowski – Borowski, Skiba oraz Madej, Ostaszewski, M. Sikorski, Cysewski i Rudolf.
- Mocno tutaj trenujemy – przyznał Andrzej Bianga. – Dlatego spodziewałem się w sumie takiego przebiegu spotkania. Potraktowałem je głównie pod kątem różnych wariantów ustawienia. I pierwsze wnioski już mogę wyciągnąć.
W składzie Chojniczanki zagrał m.in. Nigeryjczyk Austin Hamlet, z którym podpisano już umowę. Niebawem ma się tak stać także z dwoma testowanymi w tym meczu piłkarzami (bramkarzem i środkowym pomocnikiem), których nazwisk Bianga nie chciał jeszcze ujawnić.

Kaszubia – Unia 1:0
Piłkarze Kaszubii rozegrali kolejny mecz kontrolny na zgrupowaniu w Brusach. Ich rywalem był czołowy czwartoligowiec – Unia Tczew. Podopieczni Mieczysława Gierszewskiego wygrali 1:0 (0:0). Bramkę zdobył Rafał Przybyszewski.
Skład Kaszubii: Osiniak – Blok, Celiński, M. Kafarski, R. Kosznik – Ciarczyński, Cirkowski, Wojdaś, Przybyszewski – Majewski, Tuszkowski oraz J. Kafarski, Kolenda, Kniter, Jażdżewski, Liedtke i Rzepecki.
- Najważniejsze, że zagraliśmy na dobrze przygotowanym boisku – przyznał Gierszewski. – Na boisku działo się wiele ciekawego, tak że jestem zadowolony.
W Kaszubii sprawdzany był napastnik z MGKS Arka Gdynia, Rafał Rzepecki, który zostanie poddany kolejnym próbom.

Lechia – Champion 7:3
Piłkarze Lechii Gdańsk zmierzyli się wczoraj z innym A-klasowcem, Championem Żabianka. Biało-zieloni wygrali 7:3 (3:2). Bramki dla Lechii zdobyli: Bartłomiej Stolc 2, Przemysław Urbański, Michał Giliga, Łukasz Żółtowski, Robert Piżewski i Marek Wasicki.

Autor artykułu: (kast)

Leki na raka w darze od Polonii amerykańskiej

Wednesday, February 6th, 2002

Kilkadziesiąt kobiet z Pomorza, Warmii i Mazur chorych na raka, dzięki darowi Kongresu Polonii Amerykańskiej, poddanych zostanie specjalistycznemu leczeniu.

Dary o wartości przekraczającej 450 tys. dolarów, które wczoraj dotarły do Gdańska, to część leków ofiarowanych przez Fundację Charytatywną Kongresu Polonii Amerykańskiej z Chicago. Pełna wartość leków, które dotarły do Polski to 980 tys. dolarów.
Paclitaxel, bo taką nazwę nosi lek, stosowany jest w zwalczaniu raka jajnika i piersi. Jak dowiedzieliśmy się od dr med. Krystyny Serkies, adiunkta Kliniki Onkologii i Radioterapii gdańskiej Akademii Medycznej, nawet ofiarowany dar nie zaspokoi wszystkich potrzeb.
Chore kwalifikowane będą do leczenia pod nadzorem lekarzy z AMG.

Autor artykułu: (kż)

Trudna droga do przedszkola

Wednesday, February 6th, 2002

Aby dostać się samochodem do przedszkola nr 26 w Gdyni Chyloni trzeba przeciskać się między słupem wysokiego napięcia a ogrodzeniem. Szerokość tego ?wąskiego gardła? wynosi tylko 2,75 m i jest to jedyna droga dojazdowa do przedszkola. Zgodnie z obowiązującymi od 1999 roku przepisami dotyczącymi dróg pożarowych, szerokość ta powinna wynosić 4 m.

- Bez szczegółowego zbadania sprawy nie możemy stwierdzić, czy droga pożarowa spełnia wymogi prawne, czy nie – mówi Tadeusz Kuchciński, zastępca komendanta miejskiego Państwej Straży Pożarnej w Gdyni. – Wszystko zależy od tego, w którym roku obiekt był budowany, ponieważ przepisy dotyczące dróg pożarowych zmieniały się na przestrzeni lat. Na przykład przed 1995 rokiem wymagana była szerokość 3 metrów, dziś są to 4 m. Sprawa przedszkola nr 26 została już ujęta w planie kontroli na miesiąc luty. Jeżeli okaże się, że faktycznie istnieją nieprawidłowości, odpowiedzialne za ich powstanie osoby lub instytucje będą musiały je usunąć. Kto jest odpowiedzialny, dowiemy się po zbadaniu sprawy.

Pracownicy przedszkola uważają, że słup jest utrudnieniem, jednak nie stwarza niebezpieczeństwa.
- Straż pożarna regularnie przeprowadza kontrole bezpieczeństwa pożarowego – twierdzi Bożena Nikelska, dyrektor Przedszkola Samorządowego nr 26. – Dlatego myślę, że niebezpieczeństwa nie ma. Słup faktycznie utrudnia dojazd, jednak bardzo duże przecież pojazdy wywożące śmieci mieszczą się, a strażackie wozy nie są od nich większe.

Co na to przepisy
Według rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych z 15 stycznia 1999 r., minimalna szerokość dróg pożarowych na całej długości obiektu oraz na odcinku 10 m przed i za nim powinna wynosić 4 m. Na odcinku tym należy dodatkowo zapewnić utwardzone pobocze o szerokości co najmniej 1 m, które może być wykorzystywane do ruchu pieszych. Pomiędzy obiektem a drogą pożarową nie powinny znajdować się stałe elementy zagospodarowania terenu oraz drzewa i krzewy o wysokości przekraczającej 3 m.

Autor artykułu: (aga)

Połakomili się na dużego fiata

Wednesday, February 6th, 2002

Dwóch braci z małej miejscowości pod Gdańskiem bawiło się u znajomego na Obłużu. Impreza przeciągnęła się wczoraj do późnych godzin nocnych i młodzieńcy nie mieli czym wrócić do domu. Wpadli więc na pomysł, że ukradną samochód i w ten sposób wygodnie zajadą w rodzinne strony. Nie udało się – niedoszłych włamywaczy złapała na gorącym uczynku policja.

Funkcjonariusze, którzy patrolowali wczoraj przed godz. 3 okolice ul. Żeliwnej, zauważyli dwóch młodych ludzi, siedzących w fiacie 125 p. Na widok radiowozu mężczyźni położyli się na przednim siedzeniu, tak, aby byli niewidoczni. Wzbudziło to podejrzenia policjantów. Gdy podjechali bliżej, okazało się, że fiat ma wybitą jedną z szyb, wyjęte przewody z tablicy rozdzielczej i rozmontowaną obudowę z kolumny kierowniczej. Zatrzymano 26-letniego

Daniela G. i 27-letniego Tomasza G. Mężczyźni mieli we krwi odpowiednio 2,10 i 1,59 promili alkoholu. Teraz grozi im kara do 10 lat więzienia.

Autor artykułu: (szad)

Woda wlewa się do domów

Wednesday, February 6th, 2002

Woda z pola należącego do jednego rolnika wlewa się na posesje mieszkańców osiedla w Skórcz. Poszkodowani interweniowali w Urzędzie Miejskim w Skórczu. Od wczoraj trwają prace, które mają zlikwidować przyczynę zalewania piwnic domów mieszkalnych na ul. Wysokiej.

W związku z zarwaniem się urządzeń meliorujących grunty orne, tuż obok jednego z osiedli domów mieszkalnych, po ostatnich opadach powstało duże rozlewisko. Woda stamtąd zaczęła, przez drogę, wlewać się na posesje. Nawet istniejąca od niedawna kanalizacja burzowa nie jest w stanie odebrać takiej ilości wody na ulicy. Mieszkańcy zgłosili się po pomoc do władz miasta.
- Zainteresowaliśmy się tym problemem – mówi Andrzej Klin inspektor ds. inwestycji w Urzędzie Miasta w Skórczu. – Jednak okazało się, że pole znajduje się na terenie gminy Skórcz, a poszkodowane osoby to mieszkańcy Skórcza.
Zgodnie z prawem zepsutą drenarkę powinien naprawić właściciel pola. Jednak stwierdził on, że nie ma na to pieniędzy. Dlatego władze Skórcza zaproponowały sąsiadom z gminy Skórcz wspólną naprawę urządzeń melioracyjnych.
Wczoraj przystąpiono do ułożenia nowego odcinka drenarki. Po jej zamontowaniu samorządowcy liczą, że problem zalewania posesji zostanie zlikwidowany.

Pomożemy

Alojzy Kosecki
burmistrz Skórcz

- Zalewanie posesji mieszkańców naszego miasta jest konsekwencją braku konserwacji urządzeń melioracji szczegółowej, czyli m.in. rowów na polu. Mimo to postanowiliśmy pomóc i wspólnie z sąsiadami z gminy Skórcz sfinansujemy niezbędne roboty melioracyjne, aby oszczędzić kolejnych podtopień domów mieszkalnych przy ul. Wysokiej.

Autor artykułu: (rako)

Lepsze efekty produkcji

Wednesday, February 6th, 2002

Grupa kilkunastu rolników z gminy Skórcz sama organizuje sobie spotkania, podczas których zapoznaje się z nowinkami z zakresu stosowania pasz i koncentratów. Pomagają im w tym przedstawiciele firm produkujących preparaty do produkcji roślinnej i zwierzęcej.

- Rolnicy posiadający duże areały ziemi sami na własną rękę dowiadują się o nowościach stosowanych w produkcji rolnej – mówi Lech Kolaska, rolnik z Ryzowia w gminie Skórcz. – Natomiast rolnicy posiadający mniejszą ilość ziemi nie mieli takiej możliwości. Dlatego od kilku miesięcy organizuję małe szkolenia z zakresu stosowania nowych odżywek czy koncentratów.
Uczestniczący w nich rolnicy także są zadowoleni z takiej możliwości. Przyznają, że dzięki rozmowom z producentami dowiadują się jak poprawić efekty swojej pracy.
- Niektórzy nie byli dotychczas przekonani do stosowania wielu nowoczesnych środków do produkcji trzody czy uprawy zbóż – dodaje Lech Kolaska. – Jednak kiedy je zastosowali, to byli zadowoleni z wyników. Dzięki temu łatwiej im sprzedać wyprodukowane towary, ponieważ są one dobrej jakości.
Rolnicy byli zadowoleni, że mogli uzyskać lepsze wyniki nie podnosząc zbytnio kosztów produkcji. W najbliższy czwartek znowu spotkają się we wsi Ryzowie, aby dowiedzieć się o nowych koncentratach wykorzystywanych do produkcji trzody.
Jeszcze przed rozpoczęciem wiosennych prac polowych odbędzie się szkolenie z zakresu wykorzystywania środków ochrony roślin. Zainteresowani takimi szkoleniami rolnicy mogą dzwonić pod nr tel. 582-46-45. Tam uzyskają dodatkowe informacje.

Autor artykułu: (rako)

Pracowita noc cukierników

Wednesday, February 6th, 2002

Kociewskie cukiernie przygotowują się do tłustego czwartku. Z roku na rok cukiernicy prześcigają się w udoskonaleniu pączków.

- Będziemy mieli duży wybór pączków – mówi Krzysztof Weisbrodt, cukiernik ze Starogardu Gd. – Dla naszych klientów, oprócz tradycyjnych pączków z dżemem, upieczemy również ciastka ze skórkami pomarańczy. Nie ukrywam, że noc ze środy na czwartek będzie dla wszystkich cukierników najbardziej pracowitą nocą w roku.
Starogardzcy cukiernicy planują upiec upiec po 3 tysiące ciastek. W normalny dzień pieką około 150 pączków.
- Co roku razem z dziećmi i mężem kupujemy po kilka pączków – zdradza Marzena Betlejewska ze Starogardu. – Jest to jedyny dzień, w którym nie patrzymy na naszą sylwetkę i możemy pozwolić sobie na odrobinę słodyczy.

Autor artykułu: (SIK.)

Oddanie do użytku gimnazjum opóźni się

Tuesday, February 5th, 2002

Szybko posuwają się prace przy budowie gminnego gimnazjum w Luzinie. Zakończono już wszystkie prace murarskie przy pierwszym etapie budowy tego obiektu. Położono instalacje elektryczną i sanitarną. Wylano też posadzki. Trwają prace nad budową kanalizacji. (more…)

Z kartuskiej kroniki policyjnej – karambol i ranni

Tuesday, February 5th, 2002

Dwie osoby zostały ranne w wyniku wypadków, do których doszło minionego ranka na drogach powiatu kartuskiego.

- Do jednego z wypadków doszło wczoraj około godz. 5 rano w Mojuszu – mówi Iwona Kuczyńska, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kartuzach. – Kierujący fordem escortem Rafał D., mieszkaniec gminy Sierakowice, na łuku drogi wpadł w poślizg, zjechał na lewe pobocze i przewrócił się na bok.
W wyniku wypadku urazu prawej łopatki oraz ogólnych potłuczeń doznała pasażerka forda, Barbara D.
Godzinę później w tej samej miejscowości doszło do kolejnego wypadku. Tym razem kierujący lublinem wpadł w poślizg w wyniku czego samochód przewrócił się. Jadący tuż za nim polonez i volkswagen aby nie uderzyć w lublina gwałtownie zaczęły hamować i wpadły do przydrożnych rowów.

- Na miejsce zdarzenia posłaliśmy dwie jednostki straży z Mojusza i Kartuz – mówi Edmund Kwidziński, komendant powiatowy Państwowej Straży Pożarnej w Kartuzach. – Działania nasze polegały na zabezpieczeniu miejsca karambolu, podniesieniu lublina i pozostałych aut z rowów. Straty powypadkowe oszacowaliśmy wstępnie na 20 tys. zł. Z miejsca wypadku na obserwacje do kartuskiego szpitala przewieziono ciężarną kobietę, 28-letnią Iwonę Cz.

Również w Klukowej Hucie musieli interweniować strażacy i pogotowie. Kierująca fiatem 126 p z powodu śliskiej nawierzchni jezdni wpadła w poślizg i znalazła się w przydrożnym rowie. Kobieta z ogólnymi obrażeniami ciała została przewieziona do kartuskiego szpitala.
- Do wczorajszych wypadków na pewno przyczyniła się gwałtowna zmiana warunków drogowych – mówi Włodzimierz Grzenkowicz, szef kartuskiej drogówki – Wyjeżdżający rano kierowcy nie spodziewali się, że jezdnie w niektórych miejscach będą oblodzone.

Autor artykułu: (dal)